środa, 4 maja 2011

+ ŁASKA

Nie mogliśmy wyjść z podziwu dla Bożego Miłosierdzia. To, co P. Bóg uczynił dla Fiodora, to niesamowita łaska, którą my oglądaliśmy na własne oczy. Najpierw spotkanie po 40 latach, spowiedź, Eucharystia, Komunia, a dziś w dniu pogrzebu piękna słoneczna pogoda pomimo śniegu. A wczoraj było tak zimno i pochmurno…
Kiedy przyjechaliśmy na pogrzeb, rodzina i znajomi byli już przy trumnie. Każdy kto przychodził przynosił kwiaty. Mnóstwo kwiatów było także w samej trumnie. Kwiaty są tutaj szczególnym wyrazem miłości, są bardzo drogie. Kaplicy żadnej tu nie ma więc trumna z ciałem Fiodora była w… sali występów szkoły rolniczej, w której kiedyś pracował. Po modlitwach mieliśmy wyruszyć ma cmentarz i okazało się, że grób jeszcze nie wykopano do końca. Musieliśmy czekać … 2 godziny. Wykorzystaliśmy ten czas na modlitwę i rozmowę z ludźmi, którzy po raz pierwszy z bliska widzieli katolickie siostry i uczestniczyli w katolickim pogrzebie. Przyglądali się, patrzyli, słuchali. Nie potrafili zrozumieć, dlaczego my nie spożywamy posiłku po pogrzebie na cmentarzu. Tu jest tak przyjęte.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz