piątek, 13 maja 2011
+ FATIMSKA PANI
Odmawiajcie różaniec, czyńcie pokutę – któż z nas nie zna wezwań Maryi w Fatimie. Ta, która troszczy się o nas, o nasze zbawienie. Do wylotu mamy kilka godzin… Możemy więc uczestniczyć w nabożeństwie fatimskim. Różaniec odmawiamy przy grocie. Wprawdzie w stawku Maryi jeszcze lód, za to nasze serca płoną. Rosję trzeba nam omadlać…
czwartek, 12 maja 2011
+ MIŁOŚĆ JEST BEZ DNA
Kiedy widzi sie owoce swego trudu to jakoś tak w sercu jest cieplej... A my jako felicjanki mamy być przez to znane, że bez rozgłosu, w prostocie służymy Jezusowi w drugim człowieku tam, gdzie jesteśmy posłane. Tak służyła Matka Angela... a św. Feliks niewiele mówiąc z workiem kwestarskim przemierzał ulice Rzymu, by jego bracia nie byli głodni.
Małe rzeczy, czynione z wielką miłością – to nasz apostolat tu na Kamczatce
Przed wylotem czas na małe podsumowanie. Nasze codzienne, kochane szare życie na początku świata od lutego do maja.
Ołtarz do sprawowania Eucharystii za chwilę będzie gotowy. kaplica to dom Babuszki, a wierni to Babuszka i my. Do modlitwy zapraszamy całe niebo! Apostolat – Babuszki!
Radość jest wielka, gdy mam kogo katechizować! Tłumów dzieci nie ma, czasem nikt nie przyjdzie. Czekam i czekam i różniec w rękach przesuwam, aby anioły podesłały dzieciaki! Apostolat – katechizacja!
Porządki w zakrystii porobione, teraz czas na uszycie nowych obrusów. Dla Jezusa wszystko powinno być nie tyle piękne, co najpiękniejsze. Apostolat – zakrystia!
Ileż Pan Gary ma do mnie cierpliwości. Jest kompozytorem a w niedzielę naszym organistą. Właśnie trwa kolejna próba przed niedzielnymi śpiewami na cześć Pana. Apostolat – śpiew!
Jesteśmy tak, gdzie nam być trzeba. Tym razem na świętowaniu Dnia Zwycięstwa na placu Lenina. Apostolat – obecność!
I wiele innych dzieł, bardzo prostych i małych. P. Bóg sam wybiera czas, ludzi, okoliczności. Jesteśmy внимательне, czyli uważne, otwarte. A i tak P. Bóg nas zaskakuje! Zawsze! I to jest piękne w Jego miłości!
Małe rzeczy, czynione z wielką miłością – to nasz apostolat tu na Kamczatce
Przed wylotem czas na małe podsumowanie. Nasze codzienne, kochane szare życie na początku świata od lutego do maja.
Ołtarz do sprawowania Eucharystii za chwilę będzie gotowy. kaplica to dom Babuszki, a wierni to Babuszka i my. Do modlitwy zapraszamy całe niebo! Apostolat – Babuszki!
Radość jest wielka, gdy mam kogo katechizować! Tłumów dzieci nie ma, czasem nikt nie przyjdzie. Czekam i czekam i różniec w rękach przesuwam, aby anioły podesłały dzieciaki! Apostolat – katechizacja!
Porządki w zakrystii porobione, teraz czas na uszycie nowych obrusów. Dla Jezusa wszystko powinno być nie tyle piękne, co najpiękniejsze. Apostolat – zakrystia!
Ileż Pan Gary ma do mnie cierpliwości. Jest kompozytorem a w niedzielę naszym organistą. Właśnie trwa kolejna próba przed niedzielnymi śpiewami na cześć Pana. Apostolat – śpiew!
Jesteśmy tak, gdzie nam być trzeba. Tym razem na świętowaniu Dnia Zwycięstwa na placu Lenina. Apostolat – obecność!
I wiele innych dzieł, bardzo prostych i małych. P. Bóg sam wybiera czas, ludzi, okoliczności. Jesteśmy внимательне, czyli uważne, otwarte. A i tak P. Bóg nas zaskakuje! Zawsze! I to jest piękne w Jego miłości!
wtorek, 10 maja 2011
+ SPECJALISTKA
Kto jak kto, ale siostra Donata to ma szczególny dar do babuszek. Jest- najkrócej mówiąc – specjalistką w tej dziedzinie. To dar Boży. Ostatnio odwiedzała Babuszkę Andżelikę w szpitalu, zdążyła się już umówić z Wandą Janowną, a przed wylotem z pewnością zjawi się u Babci Agnesy. Niedawno zadałam Jej pytanie: Czego najbardziej oczekują te nasze kochane Babuszki? Odpowiedź: OBECNOŚCI I ROZMOWY. Jestem dla Nich, słucham, co mówią. Bywa i tak, że wiele tłumaczę, taka mała katechizacja. Niedawno modliłam się z Babuszką Agnesą koronką do Bożego Miłosierdzia i babuszka Agnesa modliła się tak: Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo bez dokańczania tych modlitw, bo napisane były tylko te słowa Ojcze nasz i Zdrowaś Mario. Więc wytłumaczyłam, że mówi się całą modlitwę. Popatrzyła na mnie i z prostotą powiedziała, że nie wiedziała o tym. Ostatnio zobaczyłam u S. Donaty zeszyt, a w nim m.in. informacje, kiedy babuszki mają Swoje urodziny, kiedy ostatnio była u nich Msza św., numery telefonów… Jak to dobrze, że każda z nas ma inny dar.
piątek, 6 maja 2011
+ RĘKA BOŻA I …ULGA
Po wielu trudach, wystanych godzinach w zatłoczonym korytarzu w końcu sukces – przyjęto nasze dokumenty na dłuższy pobyt w Rosji. Na odpowiedź poczekamy… pół roku. Pozytywna oznacza nie 3- miesięczną, ale 3-letnią wizę w paszporcie. Całą tutejszą biurokrację trzeba przyjąć z wielką pokorą, inaczej jest się na spalonej pozycji. My jesteśmy przekonane, że to P. Bóg przyłożył do tego Swoją Rękę. Kochani! Za Wasze modlitwy (to m.in. te „Zdrowaś Maryjo” przy każdym wejściu na blogJ) serdeczne Deo gratias!
Subskrybuj:
Posty (Atom)





