czwartek, 5 kwietnia 2012

+ UKOCHAŁ DO KOŃCA

Przed nami najpiękniejsze w wymowie i głębi tajemnice naszej wiary. Triduum Paschalne - czas milczenia, modlitwy, adoracji i… ogromnej radości, śpiewu, tańca – JEZUS UKOCHAŁ NAS DO KOŃCA! Bez miłości nikt nie może zrozumieć Boga, który sam przecież jest miłością. Szybko minął nam Wielki Post. W sercu jak echo rozbrzmiewały słowa umieszczone w kaplicy na belce krzyża – JEZUS UKOCHAŁ NAS DO KOŃCA. W każdy piątek przechodziliśmy stacje Drogi krzyżowej, w niedziele śpiewaliśmy Gorzkie Żale, aby choć w maleńkiej części wyrazić swoją miłość do Jezusa.




Tyś jest Barankiem, co ust nie otwiera, Tyś jest Barankiem zrodzonym z Maryi

+ WIELKIE SERCE

Kochani!
W imieniu Andrieja, Nastii i ich dzieci dziękujemy serdecznie za Waszą modlitwę, wsparcie, ofiary. Są szczęśliwi, bo mają siebie… i ludzi, którzy okazują serce – wielkie serce! Może wkrótce będą mieli gdzie zamieszkać. Gubernator obiecał pomóc w tej sprawie. Wiemy na pewno jedno - latem rusza budowa nowego domu. Dlaczego latem? Bo wiosna to u nas … zima:) Jest jeszcze jeden powód do radości – Andriej zwyciężył w Берингии. Warto zaglądnąć na stronę БЕРИНГИЯ - традиционная камчатская гонка на собачьих упряжках Берингия to bieg psich zaprzęgów przez tajgę i tundrę północnej Kamczatki. Dróg tam nie ma. Została zapoczątkowana w 1991 r. Różne były jej dystanse od 950 km. do 1850. W tym roku do pokonania był dystans 1100 km. Start jest wiosce Esso a meta w Ossorze. Kiedyś huskie służyły tutaj jako środek transportu. Dziś na południu Kamczatki to sport, ale bywają rejony, gdzie nadal są jedynym transportem. To przede wszystkim północna Kamczatka i Czukotka. Andriej ustanowił nowy rekord jeśli chodzi o czas, a za zwycięstwo otrzymał 300 tyś. rubli (przeliczając na złotówki to 30 tyś. zł.). Na budowę nowego domu już coś jest… P. Bóg się troszczy.

środa, 14 marca 2012

+ MODLITWA POTRZEBNA OD JUŻ

Kochani!
Pilnie, bardzo pilnie potrzebujemy Waszej modlitwy!!! Naszym przyjaciołom Nastii i Andriejowi (tych od psów huskich, u których byliśmy z dziećmi na kanikułach z Bogiem, a więc znacie ich z tekstów blogowych) w sobotę całkowicie spłonął dom. Zostali z 4 dzieci (piątym pod sercem Nastii) bez dachu nad głową. Szczęście w tym całym nieszczęściu - nikogo nie było wtedy w domu. Dom był drewniany, dlatego po 2 godzinach zostały tylko zgliszcza. Mieszkali w tajdze, więc zanim straż dojechała nie było już co gasić. Tym bardziej, że przejechać przez tajgę, gdy jeszcze jest dużo śniegu to wcale nie takie proste. Na razie pomagamy jak możemy: zajmujemy się dziećmi, gotujemy. Ich tymczasowym domem jest plebania i nasz dom. Nasi parafianie także zaangażowali się w pomoc i materialną i modlitewną. W maju, gdy stopnieje śnieg, będziemy pomagali w budowie nowego domu. Wasza modlitwa za rodzinę Nastii i Andrieja potrzebna jest od już.

Naszych przyjaciół możecie wspomóc finansowo wpłacając dary serca na nasze konto z dopiskiem DLA NASTII I ANDRIEJA.






Dom był prosty, skromny, ale zawsze pełen ciepła i miłości






Nie zostało nic ze ścian, ale pozostała miłość i nadzieja






Cała rodzina w komplecie na kilka godzin przed pożarem

sobota, 11 lutego 2012

+ BLIŻEJ P.BOGA I BLIŻEJ SIEBIE

21 stycznia po raz drugi wyruszyliśmy z gromadką dzieci do naszych przyjaciół Nastii i Andrieja, mieszkających w tajdze. Szansa na kolejne spotkanie, by być bliżej P. Boga i bliżej siebie. Tak na marginesie to P. Bóg ma słabość do dzieci – zawsze daje tak cudowną pogodę, że nic tylko, Go uwielbiać. Po tygodniowych purgach właśnie w sobotę było… słonecznie, ani jednego podmuchu wiatru. Na zdjęciach można zobaczyć całą okazałość naszych wulkańczyków – Awaczyńskiego i Koriackiego. S. Donata była szefem kuchni – nikt nie był głodny, Ks. Proboszcz z S. Janą prowadzili zajęcia z dziećmi w jurcie i zabawy na śniegu, a Ks. Jan razem z Nastią przygotowali jazdę psim zaprzęgiem. Radość doskonała:) Co tu dużo pisać, lepiej zobaczyć. Zdjęcia oddają tylko malutki fragment…




Dotarliśmy na miejsce. Spacer przez tajgę wszystkim dobrze zrobił



Ależ opowieść o Trzech Królach jest ciekawa:)





Droga do Betlejem odnaleziona. Jeszcze tylko trzeba pokolorować rysunek






Frajda jazdy psim zaprzęgiem






Huskie są wytrzymałe







Mały odpoczynek:)







Ciekawe czy odstraszymy niedźwiedzia?:) Jesteśmy ubrane w koriackie stroje. Piękne prawda:)






Po prostu było wspaniale:)