poniedziałek, 24 września 2012

+ OGRÓD MARYI


I na Kamczatce Maryja ma swój ogród. S. Donata wiosną posadziła kwiaty i teraz prezentują się one w całej okazałości i chwalą swoim pięknem Maryję. 15 sierpnia w Uroczystość Wniebowzięcia NMP świętowaliśmy 2 rocznicę poświęcenia groty z figurą Niepokalanej. Maryja ma swój ogród :)
Komu jest poświęcony ten pomnik?
Czy startowaliście w konkursie zagospodarowania terenu przy domu?
To tylko dwa pytania z wielu zadawanym nam przez przypadkowych :) przechodniów , którzy nie mogą oprzeć się urokliwemu zakątkowi należącemu do Maryi. Do ogrodu Maryi mogą przyjść wszyscy, którzy chcą i przychodzą: mamy z dziećmi, zakochana młodzież, dzieci, sąsiedzi, a nawet turyści, którym o uszy się obiło, że tu jest pięknie. Nawet ci, którzy zaglądają do kieliszka przychodzą i mówią dziś pić nie będę. Proszę jak Maryja sama ewangelizuje. Nie trzeba słów. A świadectwa ludzi przebywających blisko groty są następujące:
Ależ tu jest spokojnie i pięknie, można się wyciszyć, oddycha się innym powietrzem.
Jak to dobrze, że jest z nami Maryja. Tam, gdzie jest mama jest dom.


 




15 sierpnia - Uroczysta Eucharystia przy grocie. 








 
Jeszcze wczoraj padał deszcz a dziś piękne słońce. Maryja sama wybrała pogodę i pozwoliła nam pomodlić się w jej ogrodzie:)





  





W blaskach nocnych świateł.






 





 
Kwiaty Maryi.

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

+ ŚWIADECTWO

My nie możemy żyć bez Eucharystii” to słowa pierwszych chrześcijan. Wiedzieli dobrze, co im grozi za uczestnictwo w Eucharystii. Miłość do Jezusa cenili bardziej niż swoje życie. Tak jakoś przyszły te słowa na myśl, gdy pewnego dnia grupa Polaków – turystów - zadzwoniła do ks. Jana z prośbą o niedzielną Eucharystię. Nie mogli dojechać do kaplicy, bo dopiero, co wylądowali na Kamczatce, a poza tym noclegi mieli 30 km. od miasta. Wszystko nowe, wszystko inne. Z radością pojechaliśmy więc do nich. To nic, że organizm jeszcze się nie przestawił na nasz, kamczacki czas. W następną niedzielę spotkaliśmy się znowu na Łamaniu Chleba. To nic, że powrót z Esso po drodze, gdzie trochę trzęsie przez ponad 300 km.:) , był męczący, to nic, że na następny dzień była wyprawa na wulkany… Najważniejsze było uczestnictwo w niedzielnej Mszy św. Takie piękne ŚWIADECTWO wiary dali: P. Kasia, P. Olga, P. Brygida, P. Jolanta, P. Grażyna, P. Dzidka, P. Grzegorz, P. Bogdan, P. Zbigniew i pozostali członkowie grupy. 

Wszystkich odwiedzających Kamczatkę zachęcamy do dawania takiego świadectwa!


 
Skosztujcie i zobaczcie jak dobry jest Pan


 A z nami modli się całe niebo, bo Pan przychodzi…


 Wspaniała grupa w komplecie, oczywiście przy grocie :)


Czas na sesję zdjęciową


 Nawet i my zmieściliśmy się w kadrze:)


Wdzięczność możemy wyrazić jedynie uśmiechem:)

poniedziałek, 16 lipca 2012

+ DOBRY JEST PAN

     Podczas pobytu w Polsce doświadczyłam jak DOBRY JEST PAN. Razem z S. Donatą serdecznie dziękujemy naszym felicjańskim DEO GRATIAS za każdy dar materialny, modlitwę, cierpienie podejmowane w naszej intencji, a jeśli w naszej to i całej Kamczatki! Miałam okazję być i dzielić się doświadczeniem życia i ewangelizacji tego pięknego zakątku świata w parafii św. Elżbiety, św. Melchiora w Częstochowie oraz w parafii Wniebowzięcia NMP w Obszy. Spotkałam ludzi o wielkich sercach!!! Gdyby nie ograniczenie bagażu do 20 kg to pewnie z 10 walizek by mi jeszcze doszło:)
Kochani! Odwzajemniamy się modlitwą – to ten codzienny 10 różańca przed Najświętszym Sakramentem w naszej kaplicy. Ufamy, że i Wy doświadczacie na co dzień jak DOBRY JEST PAN!

+OTO JA DOKONUJĘ RZECZY NOWEJ

    Minęło już sporo czasu od ostatniego wpisu… a tak wiele się działo! PAN DOKONYWAŁ NOWYCH I PIĘKNYCH RZECZY. Byłyśmy świadkami wielkich dzieł Pańskich, ale wszystko po kolei. W Wigilię Paschalną Oksana złożyła wyznanie wiary Kościoła katolickiego i tym samym została włączona do wspólnoty parafialnej. Teraz przyszedł czas na przygotowywanie się do Sakramentu Pokuty i Eucharystii. Ramiona P. Boga są dla Niej otwarte szeroko! 
     W Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego Dina i Stanisław przez sakrament małżeństwa zaprosili Jezusa do swojego życia. I choć nie było białej sukienki, wyszukanej dekoracji, muzyków… to była wielka radość nie tylko nowożeńców, ale całej parafii. Każdy ze wzruszeniem uczestniczył w ceremonii zaślubin. A i nam łezka w oku się zakręciła. Było tak skromnie, tak prosto, że aż … czuło się żar miłości! 
     Nie tak dawno, bo dwie niedziele temu Dina i Stanisław ochrzcili swoją córeczkę Anastazję. To pierwszy chrzest małego dziecka w naszej parafii!!! Wanda Janowna – jedna z naszych babuszek – stwierdziła, że teraz to już może umierać, bo doczekała się chrztu małego dziecka. Razem z drugą naszą babuszką Agnesą uczestniczyła w chrzcie Anastazji. W sercach i na ustach miały tylko jedno słowo : wdzięczność. Ileż nasze babuszki mają w sobie wiary! A nasza Nastusia to pełne życia Dziecko Boże!





Wierzę w Jednego Boga Ojca Wszechmogącego.. Oksana składa wyznanie wiary.



 Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości… Dina i Stanisław ślubują sobie miłość, wierność i uczciwość małżeńską




Zanurzona w Chrystusie Anastazja, umiłowane dziecko Boga.




Pamiątkowe zdjęcie bliskich, najbliższych…



Szczęśliwe babuszki Wanda i Agnesa z najmłodszą parafianką Anastazją i Jej mama Diną.