Już po rekolekcjach…. Za każdą modlitwę serdeczne Deo gratias.
Ks. Jan dzielnie się spisywał. To całkiem inny klimat rekolekcyjny niż w Polsce. Garstka wiernych, wytrwałych parafian: Albert, Olga, Rano, Galina… wsłuchani w Słowo, a reszta zabiegana bez czasu dla P. Boga. Nie ma się co dziwić, wiara jest wciąż płytka, taka od wielkich Świąt. Potrzeba naszym parafianom i całej Kamczatce powiewu Ducha Świętego i ogromnej tęsknoty za Bogiem. Nam oczywiście również! Nie poddajemy się zwątpieniu, że nie warto, że marne owoce, że tak mało… P. Bóg nie przelicza! Po to tu jesteśmy, aby jeszcze bardziej używać swoich kolan i serc.
niedziela, 17 kwietnia 2011
środa, 13 kwietnia 2011
REKOLEKCJE
Kochani!
W piątek rozpoczynamy w parafii rekolekcje wielkopostne. Sami wiecie, jak ważny to czas. P. Bóg tak bardzo pragnie dotykać serc, odnawiać je, przybliżać ku sobie… Może Wy jesteście już po?
Ostatnio przeczytałam u św. Teresy od Dzieciątka Jezus (patronki naszej kamczackiej parafii i naszej wspólnoty) słowa, które powiedziała do swojej rodzonej siostry Marii od Przenajświętszej Trójcy, gdy ta zwierzyła się Jej, że chciałaby mieć więcej siły i energii, by czynić dobro. Św. Teresa odpowiedziała:
A jeśli dobry Bóg chce, byś była słaba i bezsilną, jak dziecko…? Czy myślisz, że twoje zasługi będą wtedy mniejsze?... ZGÓDŹ SIĘ WIĘC NA TO, ŻE CHWIEJESZ SIĘ PRZY KAŻDYM KROKU”.
Niech Duch Święty otwiera nas na prawdę o nas samych…
Prosimy Was bardzo o modlitwę. Rekolekcje będzie prowadził Ks. Jan. Jego też omadlajcie.
niedziela, 3 kwietnia 2011
LAETARE
Po prostu jest radość! Na katechezę przychodzą dzieci. Uwaga mam ich aż… dwoje! Jak na razie jest naprawdę dobrze, nawet… bardzo dobrze, bo przychodzą regularnie – Anton i Diana. Chodzą do 4 klasy. Gdy coś niepoprawnie wymawiam poprawiają mnie. Taką mamy umowę. I kto tu kogo uczy :)? Jak pięknie brzmią terminy religijne po rosyjsku np. tabernakulum to дарохранительница, co dosłownie oznacza chroniąca skarb. Ładnie, prawda? Przecież w tabernakulum jest nasz największy Skarb – Jezus pod postacią Chleba. Zajęcia mamy po niedzielnej Eucharystii. W tym samym czasie dorośli mają swoją katechezę lub Krąg Biblijny.
Poza tym od wyjazdu Ks. Proboszcza podjęłam kolejne wyzwanie – przygotowuję śpiew na codzienną Eucharystię. W niedzielę mam pomoc Pana Garego, który gra na organach. Współpracuje się nam bardzo dobrze. Ekspresem nauczyłam się śpiewać, bo innego wyjścia nie ma. Wieczorem już sama prowadzę Gorzkie Żale. Wszystko na Bożą chwałę! I niech tak będzie!
Szczęśliwa felicjanka z początku świata – s.Jana
piątek, 1 kwietnia 2011
ON DŹWIGAŁ NASZE BOLEŚCI
W każdy piątek po wieczornej Eucharystii uczestniczymy w drodze krzyżowej. Zawsze kilku parafian przyjdzie. Przy kolejnych stacjach przekazujemy sobie duży krzyż. Wczorajsze nabożeństwo Drogi krzyżowej było dość nietypowe. Dlaczego? Ponieważ dwie stacje były w j. aramejskim, ojczystym języku naszego Pana Jezusa Chrystusa. Jeden z naszych parafian – Alek jest Asyryjczykiem. Z wielkim przejęciem czytał teksty rozważań i modlitw, choć nic z nich nie rozumieliśmy, jakiś dreszcz przeszedł po nas. Помилуй нас, Господи!
Panie zmiłuj się nad nami!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
