Na ten rok prace przy kaplicy już też powoli dobiegają końca. Ola i Szymon – wolontariusze - już odlecieli. Ostał się tylko Łukasz. Dokończył, co do dokończenia było i w sobotę też wyleciał do Polski. Zostaliśmy tylko my, czyli kamczacka wspólnota: Ks. Krzysztof, Ks. Jan, my szczęśliwe felicjanki i Reszta Izraela, czyli nasi parafianie. Witaj kochane szare życie, w którym tyle piękna i łask:).
Choć nasza kaplica nadal jest skromna i mała to i tak jest piękna, bo jest w niej Jezus w Najświętszym Sakramencie. Czy może być większe Bogactwo i Skarb?
Kaplica dotychczas z zewnątrz wyglądała tak
Szef, czyli Łukasz na budowie.
I już mamy nową, wyższą wieżę.
poniedziałek, 24 października 2011
+ ZWYKŁA HERBATA…
Nasze miasto bardzo się zmienia, na lepsze oczywiście:) Roboty typu: ocieplania budynków, łatanie dziur na drogach, zamiana starych płyt chodnikowych na kostkę trwają na całego, pewnie dlatego
w tak ekspresowym tempie, aby zdążyć, zanim śnieg spadnie. Aż miło popatrzeć nie na szare lecz na kolorowe budynki, czy przejść się po szerszym chodniku , na którym już nie zaparkują samochody
i nie trzeba będzie uprawiać slalomu. Pracują tu ludzie z różnych stron, przeważnie z byłych Republik Związku Radzieckiego: Tadżykistanu, Azarbejdżanu, Uzbekistanu… P. Bóg jak zawsze ma swoje niesamowite sposoby, by Jego Ewangelia była głoszona. A skoro nas tu przysłał to też i posyła… na ulicę! Piątek – chłodne popołudnie. Mała grupa ludzi kładzie kostkę na naszej ulicy. Nagle przychodzi takie natchnienie (na pewno z Ducha Świętego:)) – zanieście tym ludziom herbatę… i zaniosłyśmy. Okazało się, że są z Azarbejdżanu. Zwykła herbata sprawiała niesamowitą radość i stwierdzenie: My wiemy, że chrześcijanie są dobrzy. Nasi nowi znajomi są… muzułmanami. Nie skończyło się na jednej herbacie. Rozmawiamy o Bogu, bo tego chcą. Poprosili nas: przychodźcie do nas. Tak więc ulica stała się miejscem głoszenia ewangelii. Oni mówią nam o Allachu, a my o Jezusie. Wiele pytają. Nasza ulica jest długa więc jeszcze przez jakiś czas będziemy się widywać. Zawsze w zanadrzu mamy dobre słowo i uśmiech. Za niedługo wyjeżdżają. Warto iść za natchnieniami Bożego Ducha, nawet jeśli czasem wydają się … dziwne:)
w tak ekspresowym tempie, aby zdążyć, zanim śnieg spadnie. Aż miło popatrzeć nie na szare lecz na kolorowe budynki, czy przejść się po szerszym chodniku , na którym już nie zaparkują samochody
i nie trzeba będzie uprawiać slalomu. Pracują tu ludzie z różnych stron, przeważnie z byłych Republik Związku Radzieckiego: Tadżykistanu, Azarbejdżanu, Uzbekistanu… P. Bóg jak zawsze ma swoje niesamowite sposoby, by Jego Ewangelia była głoszona. A skoro nas tu przysłał to też i posyła… na ulicę! Piątek – chłodne popołudnie. Mała grupa ludzi kładzie kostkę na naszej ulicy. Nagle przychodzi takie natchnienie (na pewno z Ducha Świętego:)) – zanieście tym ludziom herbatę… i zaniosłyśmy. Okazało się, że są z Azarbejdżanu. Zwykła herbata sprawiała niesamowitą radość i stwierdzenie: My wiemy, że chrześcijanie są dobrzy. Nasi nowi znajomi są… muzułmanami. Nie skończyło się na jednej herbacie. Rozmawiamy o Bogu, bo tego chcą. Poprosili nas: przychodźcie do nas. Tak więc ulica stała się miejscem głoszenia ewangelii. Oni mówią nam o Allachu, a my o Jezusie. Wiele pytają. Nasza ulica jest długa więc jeszcze przez jakiś czas będziemy się widywać. Zawsze w zanadrzu mamy dobre słowo i uśmiech. Za niedługo wyjeżdżają. Warto iść za natchnieniami Bożego Ducha, nawet jeśli czasem wydają się … dziwne:)
sobota, 8 października 2011
+ PAN JEST DOBRY!
Jest radość! Skąd i dlaczego? Wszystko po kolei. Jest 4 października – dzwoni telefon: proszę się zgłosić do biura emigrantów. To dzień św. Franciszka – jako Jego duchowe córki – świętujemy. 6 października oddajemy nasze paszporty. 7 października dostajemy paszporty z WIZĄ NA 3 LATA! To dzień Matki Bożej Różańcowej – też świętujemy! A miałyśmy czekać do listopada ze znakiem zapytania ,czy dostaniemy wizy. Widać, że trochę nieba zaangażowało się w otrzymanie czasowego pobytu:) P. Bóg jest dobry! JEMU CHWAŁA!
piątek, 7 października 2011
+ TRWAĆ NA MODLITWIE Z MARYJĄ
Jednym z najwspanialszym darów P. Boga dla nas jest dar Jego Matki. Maryja zanurzona w Bogu, ogarnięta miłością Ducha Świętego, zjednoczona z Synem – Twoja i moja Matka. Ma tylko jedno serce, w którym nosi każdego z nas. Ma tylko jedno pragnienie – zanurzyć nas w miłości Boga. Ma tylko jedną prośbę: ODMAWIAJCIE RÓŻANIEC! Zachęcamy i zapraszamy Was Kochani do wypełnienia prośby Maryi. Jest październik. Codziennie bierzmy do ręki różaniec i módlmy się razem z Maryją. A może i każdego dnia dziesiątek ofiarujecie za Kamczatkę? Wasza modlitwa jest nam pilnie potrzebna!
Zdrowaś Maryjo w j. rosyjskim:
РАДУЙСЯ МАРИЯ благодати полная,
Господь с Тобою,
благословенна Ты между жёнами
и благословен плод чрева Твоего ИИсус
Святая Мария, Матерь Божия,
молись о нас грешных,
ныне и в час смерти нашей. Аминь.
Zdrowaś Maryjo w j. rosyjskim:
РАДУЙСЯ МАРИЯ благодати полная,
Господь с Тобою,
благословенна Ты между жёнами
и благословен плод чрева Твоего ИИсус
Святая Мария, Матерь Божия,
молись о нас грешных,
ныне и в час смерти нашей. Аминь.
Subskrybuj:
Posty (Atom)