sobota, 12 marca 2011

+W JEGO RANACH...

Kochani!
ИИСУС за наши грехи отдал жизнь!
JEZUS za nasze grzechy oddał życie!

Te słowa to nie tylko hasło w naszej wielkopostnej dekoracji, to prawda, to miłość. Może warto zadać sobie pytanie patrząc na krzyż: A ja? Co oddaję Tobie Panie?

niedziela, 6 marca 2011

ABY SŁOWO PAŃSKIE ROZSZERZAŁO SIĘ I ROZSŁAWIAŁO

+ Kochani!                                        

Mija 2 tydzień od naszego powrotu z Polski do Pietropawłowska. Organizm już przestawił się na czas kamczacki, więc wracamy do naszego w rytmu pracy. S. Donata odwiedza „babuszki”, a ja nadal z Rano uczę się j. rosyjskiego i przygotowuję się do prowadzenia niedzielnej szkoły – katecheza dla dzieci i dorosłych. Sama uczę się katechizmu po rosyjsku, przeglądam materiały, które mamy w parafii. Mówienie po rosyjsku idzie mi coraz lepiej z czego niezmiernie się cieszę. Oczy i serce wciąż mamy otwarte, by odczytywać, czego Pan Bóg pragnie od nas, felicjanek na Kamczatce. Może pokaże nam nowe, inne dzieła?             
Tęskniłyśmy za Kamczatką. Tutaj jest nasze miejsce. Parafianie powiedzieli nam: Pusto i smutno było bez sióstr. Tęskniliśmy i czekaliśmy. A jak my tęskniłyśmy… Tak więc jest radość, bo znów jesteśmy razem, by… kochać i chwalić Pana Boga na tym skrawku świata.
Naszych papierów na dłuższy pobyt przed wyjazdem nie udało nam się zdać. Nie chcieli przyjąć, naczelnik nie bardzo nas tu widzi. Więc teraz poszliśmy jeszcze raz do niego i możemy zdawać.  Termin… 13 maja! Ale przecież są jeszcze cuda! Najważniejsza dla nas wiadomość, że możemy je zdać. Wszystko w rękach Bożych!
Na dzień dzisiejszy śniegu u nas DDDDDUUUUUŻŻŻŻŻŻOOOOOO!
Kochani na czas Wielkiego Postu życzymy Wam zanurzenia się w ranach Jezusa i wtulenia się w Jego krzyż. Tylko Bóg potrafi tak kochać!

Z modlitwą – codziennym dziesiątkiem różańca za Was
s. M. Jana i s. M. Donata

piątek, 25 lutego 2011

POWIERZ PANU SWĄ DROGĘ

+ Kochani!
Szczęśliwie dotarłyśmy na Kamczatkę, choć były i przygody, że Pan Bóg mocno nas kocha to i tak przy spóźnionym samolocie z Warszawy do Moskwy, cudem zdążyłyśmy na nasz Pietropawłowski. I dobrze, bo na drugi dzień lotnisko u nas zamknięto i samolot z Moskwy wylądował tylko 2 tys. km od nas na Sachalinie. No tak my to jedziemy tu na cudach.!!! Ależ  Pan Bóg nas kocha!
Za modlitwę dziękujemy i pamiętajcie dalej o nas, właśnie załatwiamy po raz kolejny papiery na dłuższy pobyt. Gonitwę z papierami trzeba przejść + humory urzędników. Ot taka nasza rzeczywistość. Jest pięknie: zima na całego. Serdeczności z początku świata.


 
S. Jana i S. Donata


niedziela, 20 lutego 2011

RADOSNEGO DAWCĘ MIŁUJE BÓG...

+ Kochani!                                       
                3 stycznia przyleciałyśmy do Polski. Wiza się skończyła i trzeba było wracać. Purgi (czyli wielkich wiatrów) nie było więc samolot wystartował. Jak to dobrze być w … drugim domu. I nasze kochane siostry, najbliżsi, przyjaciele, a więc Wy wszyscy, z którymi się spotykałyśmy dopytywaliście się o nasze życie na Kamczatce.
Na mnóstwo pytań przyszło nam odpowiadać. Media też się nami, a raczej misją na Kamczatce zainteresowały. W radio Plus Opole w audycji Historie na Plus można sobie coś niecoś posłuchać o nas i od nas. POSŁUCHAJ W RADIO PLUS
P. Ewa całym sercem zaangażowała się w przygotowaniu tej audycji. Jak ewangelizować to ewangelizować, wszystkimi sposobami iść na całość, aby Boża chwała była!

A i jeszcze P. Andrzej z Oleśnicy biegał z kajecikiem i skrzętnie spisywał słowa s. Jany.
W każdą niedzielę byłyśmy w innej parafii i dzieliłyśmy się doświadczeniem Kamczatki. I tak zawitałyśmy do parafii św. Józefa w Głogowie Małopolskim, św. Jakuba i Agnieszki w Nysie, Chrystusa Króla w Opolu, św. Jana Apostoła w Oleśnicy. Swoje rodzinne parafie św. Mateusza w Gniewczynie i św. Mikołaja w Krapkowicach odwiedziłyśmy także, a jakżesz?:) Wszędzie przyjmowano nas bardzo ciepło i serdecznie. Takie z nas siostry w drodze… Choć musimy przyznać, że było to trochę męczące, ale czego nie robi się z miłości do Kamczatki. Teraz mamy większe zaplecze modlitewne i o to chodzi, bo bez modlitwy ani rusz!