poniedziałek, 25 kwietnia 2011

ZA KULISAMI...

Oktawa Zmartwychwstania Pańskiego trwa! Dzielimy się naszymi przygotowaniami, przeżyciami paschalnymi w krótkiej kronice zdjęciowej takiej troszkę od… kuchni! Będziecie choć przez chwilę wizualnie z nami. I wiadomość z ostatniej chwili, po pięknej, słonecznej pogodzie w Niedzielę Zmartwychwstania, dziś w poniedziałek Wielkanocny pada śnieg!
S. Donata przygotowuje gipsowe baranki dla parafian, naszych sąsiadów i …. kogo P. Bóg nam podeśle. Pytanie, które nurtowało tych, którzy je otrzymali było następujące: A dlaczego czerwona chorągiewka? Ileż radości przyniósł mały, gipsowy baranek!

Jeszcze tylko przylepić literki i kolejny element dekoracji wielkanocnej będzie gotowy. W końcu to najważniejsze słowa!
Ks. Jan ćwiczy Exultet. Namęczył się troszkę. Dobrze, że ma pozakreślane udarienia, czyli akcenty.
CIEMNICA
BOŻY GRÓB
Na poświęcenie pokarmów przyszła do nas nasza prawosławna sąsiadka ze swoimi paschami (czyli babkami). Było to dla Niej wielkie przeżycie. O nas mówi – moje siostry.
Była już noc, był śnieg i była wielka radość w sercu, bo na Wigilię Paschalną przyszło…20 parafian! U nas P. Jezus zmartwychwstał najszybciej!
Po nocnym świętowaniu, czas na poranne, świąteczne śniadanie. Dobrze, że jajek na Kamczatce nie brakuje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz